Twój chłopak Harry zasługiwał na coś wyjątkowego z
okazji 10marca. Ty nie miałaś jednak pojęcia co mu kupić. Poprosiłaś swoją
przyjaciółkęaby wybrała się z tobą na przechadzkę po sklepach w celu
znalezienia idealnegoprezentu. Stylesa nie było od wczoraj , miał wrócić dziś
około 15. Włóczyłyściesię po wszelkiego rodzaju sklepach zupominkami,
ubraniami i innymi… Jednak nic nie zwróciło szczególnie twojejuwagi. Idąc obok
sklepu z zabawkami zwróciłaś uwagę na wielkiego pluszowegokocura. Naprawdę
olbrzymiego ! Twoja koleżanka rzuciła:
T.p- Ty a może tego kota! On lubi koty ! Tak
symbolicznie co ?
Ty- No właśnie też tak pomyślałam !
Po namyśle postanowiłaś kupić maskotkę. Rozstałaś się
z koleżankąpod sklepem i pojechałaś do domu. Stylespowinien być za około
godzinę. Usiadłaś więc przed telewizorem i oglądałaś telewizyjneshow. Po jakimś
czasie usłyszałaś klucz przekręcający się w zamku. To Harry !
Zostawiłaś prezent w pokoju i poszłaś powitać Hazze.
H- Cześć kochanie! Co robiłaś jak mnie nie było?
Ty – Wiesz w sumie to nudziłam się… Nie wiedziałam co
ci na dziśkupić, więc tak symbolicznie kupiłam ci maskotkę.
Harry rozpromienił się i uśmiechnął szeroko . Cieszył
się jak małedziecko , nie spodziewałaś się takiej reakcji.
H- Serio ? Gdzie ona jest ?
Ty- Hahahah Styles spokojnie ! Leży w salonie ! Na
pewno jązauważysz !
Hazza pobiegł do salonu zobaczyć co mu kupiłaś. Był
straszniepodekscytowany.
H- O matko jakie to wielkie ! I to jeszcze kot !
Wielki kot ! Najlepszy prezent jaki mogłem sobie wymyślićna dzień
mężczyzny !
Ty- Serio podoba ci się ?
H- No jasne kochanie !
Resztę wieczoru spędziłaś z Harrym i maskotką Lulo
=)
Awwwww....to chyba moje ulubione opowiadanie ! <333
OdpowiedzUsuń